poniedziałek, 25 lipca 2016
Dziękuję to mało.
Na swojej drodze spotykamy bardzo różnych ludzi, czasem lepszych, czasem gorszych. W mniemaniu oczywiście wpływu na nas, bo nie ma złych ludzi, są tylko ci co się zagubili. Wracając, Bóg zsyła nam anioły w postaci ludzi. Pojawiają się czasem ludzie, którzy mimo tego, że nas nie znają i nie wiedzą o nas wiele, potrafią pomóc bardziej niż niejedni przyjaciele. Mam osobę, której z całego serca chciałabym podziękować. Wiem, że jest przy mnie zawsze. Wie kiedy jest ze mną źle, kiedy potrzebuję wsparcia. Myślę, że to właśnie Bóg dał mi tę osobę, aby mnie podbudować po wszystkich ciężkich przezyciach w moim życiu. Nie jest sztywno i nudno, bo lubimy sobie pożartować. Wiem, że ta osoba to czyta dlatego publicznie oznajmiam, że kawał z Meridą Waleczną się nie udał, a na następnym razem lepiej uważać na posolone kawy. Myślałam o tym już dawno, żeby podziękować, ale dopiero tutaj na oazie po rozmowie z kimś uświadomiłam sobie, że to dar spotkać takiego anioła na swej drodze. Słowo 'dziękuję' to i tak bardzo niewiele do tego co ksiądz dla mnie robi.
Subskrybuj:
Komentarze
(
Atom
)