Nienawidzę mówić nikomu co u mnie, nie lubię jak ludzie mi współczują. Czuję wtedy jakbym sama nie mogła sobie poradzić ze swoimi problemami.. Całe życie radziłam sobie sama teraz też muszę..
Zrozumiałam ostatnio, że jestem jak nanoboty z Pingwinów z Madagaskaru.. Zostałam zaprogramowana do pomocy ludziom i naprawdę sprawia mi to radość.. Skoro powinnam pomagać ludziom to nie mogę ranić, bo inaczej nastąpi autodestrukcja. Żyłam według mojego zaprogramowania, pomogłam bardzo wielu ludziom. Gdy zgłaszali się po pomoc, nigdy nie odmawiałam, nawet jeśli za kimś nie przepadałam.. Eh, ale osoba, która liczyła na mnie najbardziej, osoba, której strasznie na mnie zależało i której zależało na moim szczęściu, zawiodłam na całej lini. Zraniłam. A tak bardzo kocham tą osobę. Zawsze była w moim sercu i będzie na zawsze.
"Trudno zapomnieć o kimś, kto dał tak wiele do zapamiętania."
Ale jak złamałam własny regulamin to nie powinno mnie tu być. I nie byłoby mnie tutaj.
To miał być ostatni dzień ostatnia godzina, minuta, sekunda, chwila.. I co? Dlaczego dalej tu jestem? W ostatniej chwili zatamowałam rzekę krwi sływającą po nadgarstku.. Co mnie tknęło? Nie wiem. Strach? Myśl o nim? Myśl o innych? O babci? O cioci? Nie wiem. Żałuję, że chwyciłam ten sznurek i zatamowałam krwotok..
Żałuję, bo przez to co zrobiłam, nie mam prawa być tutaj.. Ale to nie chodzi już o to czy mogę czy nie, tylko o to, że ja już nie daję rady.. Depresja jest coraz bardziej przytłaczająca.. za długo już wytrzymałam i nie mam więcej sił. I co i nagle rodzice zaczęli się interesować.. Z litości? Nie nawidzę tego! Nagle chcą rozmawiać, nagle mnie 'kochają' i się martwią.. jasne, a gdzie byli przez całe życie, gdy ich potrzebowałam? Mam wybaczyć im 15 lat życia w kłamstwie, cierpieniu i udręce? Nie potrafię im zaufać. Wszystko mnie przytłacza.. jak się sypie to większość. Mam dość! Dość codziennie rano wstawać i udawać, że jest w porządku, w szkole widywać tych fałszywych ludzi, którzy tylko czekają, aż im coś powiesz, żeby mogli wbić ci nóż w plecy.. Ludzie to zwyczajne potwory..