piątek, 15 kwietnia 2016

Tak zwani jednolici.

Większość ludzi, a przede wszystkim młodzieży zanika w tłumie. Mało kto potrafi się wybić i pokazać, że jest sobą. Kręcimy się w różnym towarzystwie bo chcemy być 'fajni'. To, że pójdziemy na przerwie zapalić albo w piątek się tak upijemy, że w sobotę nie będziemy pamiętać jak się nazywamy, nie świadczy o naszej dojrzałości, a raczej o głupocie. (Często mylimy te pojęcia.) Znajdą się tacy, którzy nie koniecznie chcą tak postępować, ale strach przed odrzuceniem jest silniejszy. Jestem zdania, że nie ma złych ludzi, tylko ci co się zagubili, jednak od niektórych lepiej trzymać się z daleka. Większość się jednak trzyma z taką 'patologią'. Taka mała rada dla niektórych: lepiej jest czasem zostawić tych co się uważają za naszych najlepszych ziomków, bo tak naprawdę mają na nas zły wpływ, a za kilka lat z żadnym z nich nie będziemy mieli kontaktu, a przeszłość się będzie za nami ciągnęła. Namieszamy sobie w papierach, bo zachciało nam się być 'cool' i stajemy się tak jak cała reszta. Niektórym może się wydawać fajne splucie całego chodnika, zwyzywanie co drugiego przechodnia, puszczenie wiązanki ciekawych słów czy upijanie się do nieprzytomności, ale tak naprawdę to pokazuje, że nie potrafimy być sobą. Przecież każdy jest wyjątkowy na swój sposób i może to pokazać bez zbędnych wandalizmów. Nawet przez głupie markowe rzeczy uwidacznia się, że społeczeństwo robi się jak jedna wielka armia. Pół szkoły nosi identyczne buty, kupuje iphony, markowe bluzki, spodnie, zegarki... dosłownie wszystko. Stajemy się jednolici (nie mylić z jednością). Jestem w stanie (z całej szkoły) policzyć na palcach dwóch rąk osoby, które mają swój sposób na bycie sobą. To nie jest normalne, przecież każdy z nas jest inny, nie róbmy z siebie wojska, gdzie wszyscy wyglądają tak samo. Otaczajmy się ludźmi, którzy polubią nas za to jacy jesteśmy, a nie za to ile piw wypijesz jednego wieczoru. Wszystko zależy od otoczenia w jakim się znajdujemy i w jakim stopniu ono ma wpływ na nasze życie. ZMIEŃMY OTOCZENIE. POKAŻMY, ŻE JESTEŚMY SOBĄ!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz