Każdy z nas ma czasem takie dni, w których najchętniej by się zamknęli w swoim pokoju i nie chcieli nikogo widzieć. Tylko, że na naszej drodze w tych planach stoją rodzice, którzy bez przerwy zwracają nas czymś dupę (że, tak brzydko się wyraze). Każą zjeść obiad, pomóc w czymś, pójść do sklepu, a najgorsze trzeba iść do szkoły i to nie jest troską z ich strony, to ich zasrany obowiązek. Troską byłoby to, gdyby spytali co u nas, czy wszystko w porządku, jakby nas po prostu przytulili i powiedzieli "nie martw sie masz mnie". A w tej sytuacji, gdy każą nam robić milion podstawowych rzeczy, kiedy nam sprawia trudność zwykła rozmowa.. jesteśmy bezsilni, bo skoro nie pytają co u nas to znaczy, że ich to nie interesuje i wtedy tłumimy to wszystko w sobie.. A dorośli są tak ślepi, ze nie zauważą że coś jest nie tak.. oni myślą, że skoro my im nic wprost nie powiemy to wszystko jest ok.. A w rzeczywistości nie jednego z nas roznosi od środka. Czy to jest takie trudne żeby spytać co u nas słychać? Ale z resztą już nie chodzi o to, bo skoro do tej pory radzilismy sobie sami.. teraz też damy radę. Rodzice pamiętają o tym, żeby przypomnieć o tym co mamy zrobić, co posprzątać, co podać.. ale zapominają o prostych słowach: "dziekuje", "przepraszam", ale najważniejsze jest "kocham cię", a o tym najczęściej zapominają i to jest przykre.. No cóż mają 'ważniejsze' sprawy.. Każdy przeżywa swój horror życiowy. Jednych rodZice nie kochają, drugich rodzice się rozwiedli, innych ojciec czy matka bije.. Dorośli, gdy już nie są dziećmi stali się jak zimne roboty bez uczuć.. Martwi mnie fakt, ze rodzice nie okazują już swoim dzieciom uczuć.. myślą, ze skoro już mamy naście lat to nie chcemy tego, bo siara. Nie prawda na uczucia nigdy nie jest za późno. Dorośli z wyobraźnią tracą chyba mózg.. dlatego lepiej nie spieszyć się z dojrzewaniem, zostanmy dziećmi, bo dzieci mają uczucia..

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz