Hej jak tam się trzymacie?
Zastanawiałam się ostatnio czy kocha się tylko jedną osobę.. Niby z jednej strony podoba się nam ktoś, szlejemy za nią/nim, ciągle myślimy o tej osobie, myślimy, że tym razem to będzie to, że tym razem się uda. Po czym spotykamy kogoś nowego i całkiem zapominamy już o tej "ważnej" osobie, o której ciągle myśleliśmy do tej pory.. W głowie wracamy najpierw do jednej osoby, a pozniej do drugiej i zastanawiamy się czy to co było wcześniej ma w ogóle jakiś sens, przecież pojawił się ktoś nowy moim życiu.. Ale z drugiej strony nie da się zapomnieć tak łatwo.. Miłość? Nie wydaje mi się, raczej sentyment do pewnych osób.. Co poradzić? Hmm.. może po prostu dać sobie spokój lub nie udawać, że to miłość i zaprzyjaznic się 😊 Każdy raczej indywidualnie myśli, ale nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek pomysł "na dwa fronty" był dobry. Kocha się raz i już na zawsze, nie ważne ile byśmy mieli później partnerów/ partnerek i tak przez całe życie będziemy pamiętać, że był ktoś tak ważny w naszym życiu..

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz