poniedziałek, 7 września 2015

Pasja czy uzależnienie?

Dużo ostatnio myślałam nad swoim życiem i zastanawiałam się po co ja tak na prawdę jestem na tym świecie? Bo przecież każdy ma jakiś cel w życiu, do którego ma dążyć. Szukałam mojego wyzwania, ale nie znalazłam... może jest za wcześnie i jeszcze przyjdzie na mnie czas, bo jak na razie czuję się nie potrzebna na tej planecie. Każdego dnia martwię się czy na pewno znajdę swój cel bo skoro nie to po co mam żyć dalej bez żadnej podstawy życiowej? Może nie powinnam szukać tego co mam w życiu robić i poczekać aż to samo przyjdzie.. Znam bardzo wiele osób, które już znalazły swój cel. Mam znajomą ze szkoły, która wie co lubi robić i jest w tym na prawdę bardzo dobra, wręcz nawet świetna. Mogłabym ją wymienić tu z nazwiska, ale nie chciałabym, naruszać praw autorskich, myślę że nie obraziłaby się ale nie ryzykuję. Podziwiam ją jest zacięta w swoim postępowaniu, poświęca swój wolny czas na treningi, na to co kocha. Tańczy na światowych turniajach. Zdobywa puchary, medale. Swoje osiągnięcia mogłaby wymieniać i wymieniać jest po prostu super i wie co chce robić. Jest dosłownie kilka osób które podziwiam i jest to również osoba, którą znam od roku, ale zaimponowała mi swoją miłością do piłki, grała wraz z moją siostrą. Obie są świetne w tym co robią, ale tą 'panią' podziwiam właśnie za tą grę ^^ Za to że mimo różnych zajęć, pojawia się bardzo często na orliku po to, żeby spełniać się w tym co chce robić. Trzecią osobą, której też zazdroszczę jest moja siostra, która również wie już co chce robić. Ciągnie ją do wojska, a wolne chwile też spędza na brudzeniu trampek od piłki. Nie wiem jak one to robią, ale są po prostu zdeterminowane i wiedzą czego chcą. Jest też.. osoba, raczej mój przyjaciel, który swoją pasję dzieli z ludźmi od małego. Innym może się wydawać, że to śmieszne, ale on na prawdę to kocha. Wstaje wcześnie rano i pracuje do późna. Chodź to nie praca tylko relaks, gdy robi się coś co się kocha. Potrafi nawet wstać o 5 rano i jeszcze przed szkołą pojechać do lasu. Jego zajęcia to tylko pole i las ;D Jeżeli robi się takie rzeczy to jest taka odskocznia od problemów... a ja? Ja nie wiem co chcę robić, nie wiem w czym jestem dobra, nie wiem.. i może dlatego że nie mam zajęcia myślę za dużo.. Pozazdrościć ludziom, którzy odnaleźli swój cel w życiu, ale nie chciałabym być na ich miejscu, bo każdy musi wspiąć się sam na swoją górę, a potem z satysfakcją, że zdobył szczyt powoli będzie mógł zejść na dół.. Myślę, że na każdego przyjdzie odpowiednia pora, tylko potrzeba czasu..

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz